Rady na lato (sprzed lat) dla ludzi dobrze wychowanych

dobre maniery mimo upału

Zapraszam Was do świata sprzed ponad wieku, świata dam i dżentelmenów, wyszukanej kurtuazji i lekko archaicznego języka.

No dobrze, do świata sprzed kilku dekad również – nie mogłam się powstrzymać. Tak czy inaczej, poniższe zalecenia mogą bawić, a czasem „lekko” się już zdezaktualizowały. Znajdziecie tu rady związane z kulturą latem, w czasie upałów. Mam nadzieję, że dostarczą Wam tyle radości czytania, co mi, choć „znamy się” z cytowanymi Autorami od niemal dekady.

Z niepowtarzalnymi treściami podręczników dobrych manier z okresu dwudziestolecia międzywojennego (i nie tylko) zaprzyjaźniłam się bliżej przy okazji pisania pracy doktorskiej. To cenny materiał badawczy i wyjątkowe świadectwo historii obyczaju, ale muszę przyznać, że teksty te wciągnęły mnie też po prostu, jak dobra powieść. Choć mają charakter poradnikowy, to barwny obraz obyczajów i rzeczywistości społecznej, tak innych od naszych, nadają im pewnych cech znanych z legend i wartkich powieści obyczajowych. A jest i akcent aktualny, o „parawanikach”, choć może nie plażowych. Wszystkie cytaty pochodzą z podręczników z mojej prywatnej kolekcji. Uwielbiam ten klimat (i bardzo się cieszę, że nie tylko ja: zobacz), więc się dzielę:

  • „Rozróżnić należy dwa rodzaje wyjazdów na wywczasy: wyjazd do miejscowości kuracyjnych, w całem tego słowa znaczeniu, i wyjazd na wieś na zwykłe, niekrępujące letnisko. O ile w pierwszym wypadku występować musimy jakby ‘oficjalnie’, przestrzegając ściśle wszelkich przepisów dobrego tonu, zarówno w stroju i zachowaniu, o tyle na skromnem letnisku na wsi pozwolić sobie możemy na większa swobodę, tak co do ubrania, jak i sposobu bycia, nie wyzbywając się jednak cech kulturalnego człowieka”. [Stypianka 1938]

 

  • „O ile podróżujemy po obcym kraju, trzeba się dostosowywać do panujących tam zwyczajów, nie zatracając jednak swych indywidualnych cech narodowych. (…) W każdym razie osoba prawdziwie dobrze wychowana będzie zawsze uważana za taką nawet choćby nie znała jakichś drobnych, lokalnych zwyczajów”. [Vauban, Kurcewicz, 1928]

 

  • „Gościnne pokoje można urządzić na kretonikowo – zwłaszcza na wsi – na wesoło. Wygodne fotele kretonem obite, parawanik tak samo, firanki także z kolorowych kretonów, kapa na łóżko też z tego samego materiału. Można te kretony mieć praktycznie zastosowane, tj. do łatwego zdejmowania, aby były często prane i czyste”. [Wielopolska, 1938]

 

  • „Często na wycieczce bywa za gorąco. W miarę więc upływu czasu coraz więcej części garderoby przechodzi z uczestnika na jego ręce, aż w końcu cała wycieczka wygląda raczej na domokrążnych sprzedawców używanej odzieży niż na zwiedzających miasto (…)” [Goldnikowa, 1966]

 

  • „Siadając przy ogólnym stole, należy osobom, obok których się siada, złożyć ukłon, taksamo powstając od stołu, jak również spotykając osoby, wpobliżu nas siedzące, na korytarzach lub t.p.” [Stypianka 1938]

 

  • „Jakkolwiek znajomości zawierane u wód i na wywczasach są nieraz bardzo sympatyczne, to jednak należy być pod tym względem ostrożnym, łatwo bowiem doznać można później rozczarowania”. [Stypianka 1938]

 

  • „Zato nawiązują się nowe stosunki na letniskach, nieraz bardzo miłe, gdyż pozbawione cech ceremonjalności. W większości wypadków są to jednak stosunki przygodne, ustające z chwilą powrotu do miasta”. [Vauban, Kurcewicz, 1928]

 

  • „Oczywiście w taki dzień wyjazdu czujemy się wyjątkowo radośnie, co nie znaczy jednak, że skoro świt cała obudzona naszymi wrzaskami ulica ma pomachać nam przez okna na pożegnanie”. [Goldnikowa, 1966]

 

  • „Wobec służby hotelowej czy pensjonatowej należy zawsze być umiarkowanym w żądaniach posług, nie przeciążając jej swemi poleceniami: pamiętać bowiem musimy o tem, iż więcej jeszcze osób czeka na ich usługi”. [Stypianka 1938]

 

  • „Kobieta: Suknia spacerowa, tzw. płaszczowa lub kostium w kolorach dowolnych, z trykotu, ciemnej wełny, surowego jedwabiu, lnu, bawełny – w wyrobach gładkich lub deseniowych. Może być bluzka i spódnica z płaszczem sportowym lub nieprzemakalnym”. [Wielopolska, 1938]

 

  • „Nie wyobrażajcie też sobie, że to taki wielki fason stale grymasić i narzekać, jakby się cały rok żyło w jakichś nadzwyczajnych luksusach i wygodach. Nie chwalcie się więc:

Całą noc nie spałam, każdą słomkę czułam! (Księżniczki wyczuwające ziarnko grochu wyszły już dawno z mody!)

To praca nie dla mnie, jestem na to za delikatna!

Gdyby moja mama wiedziała, co ja tu jadam, toby mnie nigdy nie puściła!” [Goldnikowa, 1966]

 

Oby Wasza, współczesna, praktykowana latem kultura, miała równie wiele wdzięku!

 

Źródła:

  1. Goldnikowa, Alina. 1966. Obycie umila życie. Warszawa: Nasza Księgarnia.
  2. Kurcewicz Michał, Vauban Marja. 1928. Zasady i nakazy dobrego wychowania: zwyczaje życia codziennego, etykieta życia publicznego, stosunki towarzyskie, wizyty, przyjęcia i zabawy, kalendarz towarzyski, obyczaje wielkoświatowe i dyplomatyczne, strój obowiązujący, sprawy honorowe, korespondencja, Warszawa: Wydawnictwo M. Arcta.
  1. Stypianka, Irena. 1938. Sztuka uprzejmości. Zasady i formy dobrego wychowania. Poznań: Skarbczyk Domowy Księgarni Św. Wojciecha.
  2. Wielopolska, Maria z Colonna Walewskich. 1939. Obyczaje towarzyskie. Olsztyn: Wydawnictwo „Offer”. Kopia wydania Państwowego Wydawnictwa Książek Szkolnych we Lwowie, Lwów 1939.
Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow by Email
Facebook
Facebook
LinkedIn