Savoir-vivre
Klient – zło konieczne
Rzecz dzieje się w placówce jednej z największych sieci drogerii w kraju.
„Cześć” czy „Dzień dobry” jest bardziej uprzejme?
Brak jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie jest najtrafniejszym i najbardziej lapidarnym ujęciem tego, co w grzeczności najistotniejsze.
Pukać czy nie pukać?
Dyskrecja zawodowa
I mi się zdarza podsłuchiwać. Niestety, nie zawsze z wyboru.
Trump złamał protokół dyplomatyczny!
Myślisz, że to uprzejme?
Poznaj 7 pułapek, w które wpadasz, wierząc święcie, że postępujesz zgodnie z savoir-vivre’em.
Kiedy korpo gra w „Tabu”
Czytając niektóre produkty tzw. działów PR-u lub komunikacji, mam wrażenie, że powstały zgodnie z przepisem: – Słuchaj, spieprzyliśmy, więc napisz oświadczenie, ale nie wolno ci użyć zwrotów: „przepraszam”, „przykro nam” i „czujemy się oburzeni”.
Ale to nie ja! Nie wiem, może mój pracownik…?
Ten tytuł to parafraza zdania zasłyszanego, wiele lat temu, od niezbyt współpracującego współlokatora, w związku z moją akcją poszukiwawczą. Pierwsza część frazy to dosłowny cytat.