Jak jedziesz, baranie?!
Też znacie ludzi, których auta mają na wyposażeniu gadające klaksony?
Też znacie ludzi, których auta mają na wyposażeniu gadające klaksony?
Jeżeli jadacie „na mieście”, umawiacie się na kawę w kawiarni, a nawet jeśli tylko bywacie na weselach, chrzcinach i komuniach – na pewno macie swoje typy. Dzielę się moimi:
Skończyła się kolejna edycja eksperymentu wychowawczego, jakim jest widowisko „Projekt Lady”. Całe szczęście, bo mało co w nurcie popkultury robi tyle złego dobrym obyczajom i etykiecie.
Czyli jak zgrabnie i jednym strzałem: zachować dla siebie tajemnice firmy, mało subtelnie dać do zrozumienia, że chodzi nam o zysk. Oraz obrazić pracowników, potencjalnych pracowników i osoby dotknięte wypowiedziami jednego z naszych „specjalistów”.
Komu „cześć”, komu „siema”, komu „Dzień dobry, Babciu”? Uprzejmość w powitaniu można wyrazić na wiele sposobów, warto jednak poznać podstawowe zasady powitania, a w szczególności posługiwania się formułami powitalnymi.
Czyli nieco o poszanowaniu granic własnych i cudzych, a przy okazji o dobrych manierach przy jedzeniu.
Czyli o tym, jak grzecznościowy fast food przesłania nam prawdziwą moc interakcji.
Nie pomaga cień palmowych liści, lazurowa woda w basenie ani chłodzący napój z palemką? Nie martw się, wszyscy to czujemy. Są takie dni, gdy tropikalny klimat zagląda i w nasze rejony.
I nie, nie chodzi o to, by na kilometr „śmierdzieć forsą”.